Zaszufladkowany do: informacje, reklama, rozrywka | Tagi: kartki, muzyka, święta, życie, życzenia
Kartki świąteczne przez internet to lepszy biznes i pewniejsza sprawa niż zwykłe kartki. Od 10 lat mieszkam razem z rodzicami pod tym samym adresem. Nie wiem, kto mieszkał przed nami w tym mieszkaniu, ale od 10 lat otrzymujemy kartki na święta od „cioci Jadzi” Przez cały ten czas nikomu z nas nie chciało się sprawdzić skąd ona idą i kim jest ciocia Jadzia. Ze stempla wiemy, że nadaje je Szczecin, ale nic poza tym. Na kartce nie ma adresu zwrotnego i nigdy nie mogliśmy ich odesłać. Ja próbowałam się skontaktować z byłymi mieszkańcami tego mieszkania, ale oni wyjechali do Francji i nie mam ich nowego adresu. W ten sposób, kartki świąteczne, które docierały do nas każdego roku, zawierały obowiązkowo tę od „cioci Jadzi”. Jednak przed tymi świętami kartki nie było. Zrobiło nam się trochę smutno, bo pomyśleliśmy, że starsza pani zmarła. Dzień przed wigilią nastąpiło coś niespodziewanego. „Ciocia Jadzia” złożyła nam wizytę. Nie wysłała kartki, bo zaplanowała święta z nami. Tzn z byłymi lokatorami. Zdziwienie i nasze i jej było ogromne. Okazało się, że starsza pani nie miała pojęcia o wyprowadzce dzieci swojego kuzyna. Zrobiło się nam żal starszej pani i głupio było nam odesłać ją z powrotem, więc zaprosiliśmy ją do wspólnego świętowania. To była bardzo dobra decyzja, bo pogoda ducha starszej pani znacznie poprawiła nam świąteczny nastrój.
Zaszufladkowany do: filmy, rozrywka | Tagi: biznes, filmy, muzyka, opisy na gg, Tapety, telewizja, życie
Żyję na tym świecie już długich siedemnaście lat, a moi rodzice nadal uważają mnie za dziecko. Nie mogę zrozumieć, jak tak długo można mieć na oczach klapki i nie dostrzegać, że jestem już kobietą, a nie małolatą. Niektóre prezenterki w telewizji własnie tak zaczynały, a teraz robią na tym dobry biznes lub kręcą filmy. Tato nie pozwala mi na wiele rzeczy, ale on i tak jest liberalny, mama to prawdziwy cerber. Ona jakby mogła, to cenzurowałaby nawet moje opisy na gg, ale nie mam zamiaru podawać jej swojego numeru, bo chybaby mi życie zniszczyła. Ja wiem, że oni chcą dla mnie dobrze, ale sprawdzanie, czy mam odpowiednio długą spódniczkę, albo czy nie zrobiłam sobie przypadkiem zbyt mocnego makijażu jest nie tylko przesadą, ale wręcz żenadą. Niedawno mama przyczepiła się do mnie, bo nie spodobały jej się tapety na moim komputerze pomimo,że to przecież nie jej biznes. No rozerwałabym ją chyba na strzępy, gdyby nie tato, który wyperswadował jej aż tak głębokie wdrażanie się w moje życie. Znajomi to nawet nie wiedzą, bo wstydzę się im do tego przyznać, że dla mojej mamy telewizja jest złem i wielu programów nie pozwala mi po prostu oglądać. Kiedy oni zatem komentują jakieś filmy albo programy, muszę się zasłaniać dużą ilością obowiązków albo na przykład wymyśloną wizytą krewnych, żeby nie wyjść na durnia. Musze nad mamą popracować, bo mocno przesadza.