Zaszufladkowany do: marketing, portale, promocje | Tagi: aukcje, biznes, internet, portal, święta
Aukcje, licytacje, są dla wielu nie całkiem zrozumiałe. Ci co zakładają dobre portale internetowe robią na tym super biznes. Ale za to całkiem bezpieczne, owszem są wypadki oszustw i przekrętów, alę każdy dobry portal z aukcjami odpowiednio się przed tym zabezpiecza bo to przecież dla nich niezły biznes jest. Zdarza się to jednak w niesprawdzonych źródłach. Wszystkie inne rządzą się swoimi zasadami opisanymi prawem. Wystarczy być tylko trochę biegłym i przedsiębiorczym, aby zagłębić się w sposób kupna przez Internet i czerpać z tego korzyści. Trzeba tylko znaleźć dobry portal, który wie co to jest biznes w internecie. Jeśli kupuje się od konkretnej osoby, lepiej wcześniej zadać kilka pytań, dowiedzieć się nieco o jej wcześniejszych transakcjach. Może by tak w tym roku na święta zwolnić miejsce w sklepowych kolejkach innym, a samemu przystąpić do kupna prezentów i innych potrzebnych artykułów w Internecie? Życzę udanych zakupów., zwłaszcza, że zbliżaja się święta i będziemy teraz wydawać masę pieniędzy na prezenty.
Zaszufladkowany do: informacje, marketing, rozrywka | Tagi: biznes, internet, kartki, konkursy, muzyka, nagrody, święta
Idę ulicą, podchodzi do mnie dziewczyn przedstawia się i mówi, że studiuje dziennikarstwo i musi na studia przeprowadzić wywiad, czy zechciałabym poświęcić jej chwilę czasu? A w sumie nigdzie się nie spieszę- pomyślałam. Mój biznes w internecie na kartkach świątecznych może chwilkę zaczekać. Tak bardzo chętnie- odpowiedziałam. Dziewczyna uśmiechnęła się, po czym zaczęła zadawać pytania. Na początku banalne: czy lubię święta?, czy lubię otrzymywać kartki świąteczne?, a czy sama też takie wysyłam? Czy lubię brać udział w konkursach muzycznych?, czy otrzymałam dzięki nim jakieś nagrody? Na wszystko odpowiadałam szybko i z uśmiechem na twarzy. Koniec wywiadu nastąpił po pytaniach: czy jestem szczęśliwa? co dla mnie jest szczęściem? Takie proste pytanie, a mnie przysłowiowe ciarki przeszły po plecach. Nie odpowiedziałam, wstałam i odeszłam. Dziewczyna miała głupią minę, ale ja o tym nie myślałam, odeszłam z pytaniem w głowie. Zapytałam mamę o to samo i znajomych każdy coś odpowiedział, a ja nie wiedziałam, co mam odpowiedzieć. To było frustrujące. Tato powiedział, że jak znajdę szczęście to będę wiedziała, że to ono. A ja po przemyśleniach stwierdziłam, że skoro to przez dziennikarstwo się to zaczęło to i przez nie się skończy. I zaczęłam studia na kierunku dziennikarstwo i media.
Zaszufladkowany do: marketing, mp3, reklama | Tagi: forum, kartki, mp3, muzyka, prezenty, święta
Kiedy byłam małą dziewczynką pamiętam, jak razem z mamą urządzałam imprezę dla dzieci z mojego bloku. W ten sposób chciałam uczcić moje urodziny. Tata już wtedy prowadził dobry biznes na forum mp3. Mama zawsze robiła dużo zdjęć, z którego, co roku wybierała najładniejsze. I trafiało w ramkę. Wszystkie zdjęcia wieszałam na ścianie nad łóżkiem. Pamiętam, że pewnego roku wynikła śmieszna sytuacja. Dzieci z bloku kupiły mi takie same zabawki pluszowe. Dostałam sześć takich samych zabawek. Byłam ciekawa jak to się stało. Aż pewnego dnia po moich urodzinach odkryłam zagadkę, która nurtowała mnie cały tydzień. W związku ze zbliżającym się nowym rokiem wybrałam się z mamą po kartki noworoczne. Obok kartek zobaczyłam regał z moimi misiami a na nim napis „promocje”. Razem z mamą zaczęłam się śmiać. Na następny rok poprosiłam dzieci żeby nie kupowały mi takich samych prezentów. A te same misie oddałam do domu dziecka ,zostawiłam sobie tylko jednego. Pomyślałam, że podzielę się z nimi moimi misiami, ponieważ miałam ich dostatek. Pani z domu dziecka bardzo się ucieszyła i podziękowała mi za ten gest. Dzisiaj przejęłam bo tacie interes i sama prowadzę nasz rodzinny biznes czyli forum z muzyką mp3.
Zaszufladkowany do: gry, reklama, rozrywka | Tagi: biznes, konkursykartki, pieniądze, wygraj, święta
W tamtym roku na święta leżałem w szpitalu. Miałem zapalenie i okazało się, że muszę być hospitalizowany. Było mi bardzo smutno z tego powodu. Mama pracowała w kiosku, dlatego przynosiła mi wiele gazetek. Bardzo lubiłem czytać wszelkie młodzieżowe czasopisma. W gazetach były różne krzyżówki, rebusy, konkursy sms. Jeden konkurs był naprawdę zachęcający i promował go duży tytuł wygraj pieniądze i załóż biznes w internecie. Miałam ich tak dużo, że pożyczałam je koleżanką z innych sal. Jednak w szpitalu strasznie się nudziłam i do tego tęskniłam za domem i moją rodziną. Na święta było tam bardzo smutno. Na szczęście na święta do szpitala zjechała moja cała rodzina. Mama przyniosła dużo wigilijnych potraw, które bardzo mi smakowały. W szpitalu na sali miałam małą choinkę, pod którą były prezenty. Okazało się, że były tam prezenty nie tylko od mojej rodziny, ale również upominki od pracowników szpitala. Wszyscy wiedzieli, że kolekcjonuje kartki na święta. Miałam bardzo ładną i dużą kolekcje. Pomysł na kolekcjonowanie podłapałam od siostry, która kolekcjonowała kartki na święta i kartki na nowy rok. Wiec od pracowników szpitala dostałam następny plik do mojej kolekcji. Bardzo się ucieszyłam. Po tym prezencie bardzo polubiłam załogę szpitalną. Zżyłam się z nimi. Po wyjściu ze szpitala postanowiłam ich odwiedzać.
Zaszufladkowany do: informacje, reklama, rozrywka | Tagi: kartki, muzyka, święta, życie, życzenia
Kartki świąteczne przez internet to lepszy biznes i pewniejsza sprawa niż zwykłe kartki. Od 10 lat mieszkam razem z rodzicami pod tym samym adresem. Nie wiem, kto mieszkał przed nami w tym mieszkaniu, ale od 10 lat otrzymujemy kartki na święta od „cioci Jadzi” Przez cały ten czas nikomu z nas nie chciało się sprawdzić skąd ona idą i kim jest ciocia Jadzia. Ze stempla wiemy, że nadaje je Szczecin, ale nic poza tym. Na kartce nie ma adresu zwrotnego i nigdy nie mogliśmy ich odesłać. Ja próbowałam się skontaktować z byłymi mieszkańcami tego mieszkania, ale oni wyjechali do Francji i nie mam ich nowego adresu. W ten sposób, kartki świąteczne, które docierały do nas każdego roku, zawierały obowiązkowo tę od „cioci Jadzi”. Jednak przed tymi świętami kartki nie było. Zrobiło nam się trochę smutno, bo pomyśleliśmy, że starsza pani zmarła. Dzień przed wigilią nastąpiło coś niespodziewanego. „Ciocia Jadzia” złożyła nam wizytę. Nie wysłała kartki, bo zaplanowała święta z nami. Tzn z byłymi lokatorami. Zdziwienie i nasze i jej było ogromne. Okazało się, że starsza pani nie miała pojęcia o wyprowadzce dzieci swojego kuzyna. Zrobiło się nam żal starszej pani i głupio było nam odesłać ją z powrotem, więc zaprosiliśmy ją do wspólnego świętowania. To była bardzo dobra decyzja, bo pogoda ducha starszej pani znacznie poprawiła nam świąteczny nastrój.