Zaszufladkowany do: informacje, reklama, rozrywka | Tagi: anonse, muzyka, ogłoszenia, randki, seks, taniec
Bardzo chciałam pójść na kurs tańca towarzyskiego. Nie było to tanie bo taniec i muzyka to jak seks czyli zawsze robi się na tym dobry biznes. Brakowało mi tylko jednej rzeczy- partnera. Nie miałam nawet pomysłu skąd mogę go wziąć! Mama namawiała mnie, żebym zabrała na kurs mojego brata. No ale, jak się uczyć tańczyć tango z bratem? Postanowiłam dać ogłoszenie w Internecie. Może ktoś przed Sylwestrem będzie miał podobne plany, jak ja. Moje ogłoszenia zamieściłam w kilku miejscach. Mimo że nie brzmiało ono jak te z rubryki „seks ogłoszenia towarzyskie” to niektórzy je tak odebrali. Pierwszych pięć wiadomości, to były propozycje randek. Zezłościło mnie to i to nawet bardzo. Gdybym chciała umawiać się na randki z nieznajomymi to swoje ogłoszenia zamieściłabym w dziale „ seks anonse” lub tym podobnym. Szczęście się jednak do mnie uśmiechnęło, bo napisał do mnie w końcu ktoś normalny. Nasza znajomość rozwija się poprzez maile. Znalazłam kurs tańca, który i mi i jemu przypadł do gustu. Na dodatek były jakieś przedświąteczne promocje, więc wychodziło niedrogo. Mój internetowy znajomy okazał się genialnym tancerzem. I w dodatku był bardzo przystojny. Kurs tańca minął nam bardzo szybko, ale znajomość pozostała na długo.
Zaszufladkowany do: filmy, reklama, rozrywka | Tagi: anonse, muzyka, ogłoszenia, randki, towarzyskie
Mój kolega zaprosił mnie do kina. Okazało się, ze jest to film o samotności i narkomanii. Występowały w nim problemy samotności i uzależnienia ludzi na emigracji. Film okazał się bardzo dobra ekranizacją. Pokazywany był epizod z życia samotnej narkomanki i prostytutki z Londynu. Zamieszczała ogłoszenia towarzyskie i robiła na tym całkiem dobry biznes. Były one jedną formą szukania miłości w wielkim mieście .Głowna bohaterka szukała miłości w Internecie nadając różne anonse. Film zaczął się bardzo smutno i skończył bardzo szczęśliwie chociaż była tam świetna muzyka. Podczas emisji popłakałam się parę razy, mój kolega również. Głowna bohaterka w pod koniec filmu była bardzo szczęśliwa i znalazła miłość swojego życia. Przyszły mąż podczas spaceru po galerii zobaczył promocje pierścionków zaręczynowych i tak właśnie postanowił się oświadczyć. Od tej chwili wszystkie problemy dziewczyny się kończą i zaczyna się prawdziwe szczęście. Dziewczyna urodziła dziecko i tym momencie stanowili szczęśliwa rodzinę. Film okazał się fantastyczny. Polecam wszystkim ponieważ bardzo dobrze przedstawia problemy nastolatek w dużym mieście, które niestety, nie kończą się tak szczęśliwie, jak to historia.